Jadę z redaktor G. do pracy. Skarży się, że przegrała zakład. Obstawiała wynik meczu i padła ofiarą niesprawiedliwego losu.
— I teraz muszę kupić dwa oleje kujawskie.
— Dlaczego?
— Założyłam się o olej kujawski. Z dwiema osobami, więc muszę kupić dwa litry. Widzisz, gdybym wygrała, to ja dostałabym te dwa oleje! A tak — muszę kupić.
— No tak, honor...
PS. Co się dziś z ludźmi dzieje... Żeby zakładać się o olej kujawski? Kiedyś zakłady szły o wódkę, a teraz wiele hałasu o nic... Bo o olej?
Rosja modernizacyjna nie istnieje
-
Spotkanie Wojennego Klubu Książki poświęcam książce Chrisa Millera „Chip
War”. Pisałem już o niej felieton, ale tak mnie zafascynowała, że odniosę
się te...

0 komentarze:
Prześlij komentarz