poniedziałek, 5 października 2009

Ofiara losu

Jadę z redaktor G. do pracy. Skarży się, że przegrała zakład. Obstawiała wynik meczu i padła ofiarą niesprawiedliwego losu.
— I teraz muszę kupić dwa oleje kujawskie.
— Dlaczego?
— Założyłam się o olej kujawski. Z dwiema osobami, więc muszę kupić dwa litry. Widzisz, gdybym wygrała, to ja dostałabym te dwa oleje! A tak — muszę kupić.
— No tak, honor...

PS. Co się dziś z ludźmi dzieje... Żeby zakładać się o olej kujawski? Kiedyś zakłady szły o wódkę, a teraz wiele hałasu o nic... Bo o olej?
Bookmark and Share

0 komentarze:

Prześlij komentarz