piątek, 26 lutego 2010

Sklep pod tytułem...

0 komentarze
Redaktor M. nadziwić się nie może i myśli o pewnym sieciowym, globalnym sklepie, który zwie się New Yorker. Taki z ciuchami dla małolatów i nastek na topie.
— Co ma ten New Yorker z prawdziwym „New Yorkerem”? Z tytułem znaczy, z tytułem prasy amerykańskiej?
— Zdaje mi się, że nic — wzruszam ramionami.
— No właśnie. To tak jakby sklep mięsny nazwać „Gazeta Wyborcza”. Albo sklep z artykułami dla zwierząt „Pani”. Albo sex shop „Mój pies”.
— Albo „Rycerz Niepokalanej”.
Bookmark and Share

czwartek, 18 lutego 2010

Chujowa obrona w gazecie

0 komentarze
„Obrona chujowo, bo bez obrońców, w pomocy średnio, ale pamiętajmy, że Sissoko i Marchisio dopiero co wyleczyli kontuzje” — taki tekst pojawił się w poniedziałkowym „Magazynie Sportowym”, dodatku do „Polski Dziennika Bałtyckiego”.

W internecie zawrzało.  Redaktory współczują jednak kolegom po fachu, bo każdy dziennikarz klnie  jak szewc. Gorzej z korektą, że tak mocnych słów nie widzi.

Ale co nas nie zabije, tylko nas wzmocni — reklama zawsze była, jest i będzie dźwignią handlu. Internauci na pewno temu tytułowi nie wystawili języka... :)

Bookmark and Share

piątek, 5 lutego 2010

W Olsztynie lubią Misia Pedofila

1 komentarze
Gazeta Olsztyńska 5 lutego opublikowała artykuł o zimowych igrzyskach w Vancouver. Tekst ilustruje obrazek maskotek olimpijskich skumplowanych z Misiem Pedofilem. Wtopa redakcji, że aż śmiech na sali. A może genialna reklama?


A oto oryginał przed zabawą jakiegoś gagatka w Photoshopie:


A oto Miś Pedofil we własnej osobie:

Limuzyna, filmowanie, fotografia, zabawa - fajnyslub.pl
Bookmark and Share