piątek, 27 listopada 2009

Elektroniczna skleroza

0 komentarze
Kolega S. załamany siada przy komputerze.

— O matko bosko — wzdycha.

— Co się stało?

— Mejla gdzieś posiałem.

— E tam, jeśli posiałeś, wyrośnie nowy.

— No tak, ale nie pamiętam, gdzie posiałem...
Bookmark and Share

środa, 25 listopada 2009

Promocja

0 komentarze
Robota wrze. Wszyscy zapracowani, że nawet nie ma komu iść po wodę. To nic, że pić się chce. Raptem redaktor P. dostaje smsa.
— O kurczę, muszę was zostawić, muszę jechać — mówi grobowym głosem.
— Jak to? Co się stało?
— W makro do każdego zakupu za pięć stów dają ptasie mleczko...
Bookmark and Share

wtorek, 17 listopada 2009

Byłam w Amsterdamie!

0 komentarze
Redaktor G. wraca po krótkim urlopie.

— Byłam w Amsterdamie, byłam w Amsterdamie!

— O, a byłaś w centrum?

— Nie.

— A gdzie byłaś?

— Na parkingu. Ale mam dowód — bilet na parking z napisem Amsterdam! Przynieść wam?
Bookmark and Share

czwartek, 12 listopada 2009

Człowiek z łyżeczką

0 komentarze
Kolega S. podchodzi do kolegi S.

— Ty masz pewnie jakąś przypadkową łyżeczkę, a ja jestem w potrzebie. Bądź człowiekiem.

Mija pięćdziesiąt sekund, kolega S. (ten pierwszy) zwraca łyżeczkę. Przy zwrocie mówi kawał:
— Podchodzi kelner do klienta i mówi: panie, tu się nie śpi! Klient: ja nie śpię, ja rzygam... No i w tym akcencie zwracam łyżeczkę.
Bookmark and Share

wtorek, 10 listopada 2009

Jak się nazywają pedały?

0 komentarze
Piszę tekst o homoseksualistach. Piszę, piszę, skończyłam. Redaktor P. szuka w komputerze zapisanego i podpisanego odpowiednio pliku. By przeczytać. Pyta:
— Napisałaś już pedały?
— Napisałam.
— A jak się nazywają te pedały?
— Geje.
Bookmark and Share

piątek, 6 listopada 2009

Marchewka bez jaj

0 komentarze
Jem sałatkę warzywno-paprykową. Oczy w słup, bo opakowanie mi mówi, że ten smakołyk zawiera warzywa sterylizowane. 

— Co to jest marchewka sterylizowana? — pytam redaktor G.

— To taka marchewka, która nie może mieć małych marchewek. Znaczy dzieci mieć nie może.
Bookmark and Share

środa, 4 listopada 2009

Johny Bravo ma siostrę?

0 komentarze
Redaktor naczelna chwali koleżankę P.
— Brawo P., brawo!
— Ale to Johny był Bravo, a nie P.!
Bookmark and Share

wtorek, 3 listopada 2009

Ranny ptaszek

0 komentarze
Redaktor P. przychodzi do pracy. Ja już siedzę.
— O, jaki ranny ptaszek z ciebie!
— Poranny!
— No tak, ranna to byś była, gdybyś była na wojnie.
Bookmark and Share