Robota wrze. Wszyscy zapracowani, że nawet nie ma komu iść po wodę. To nic, że pić się chce. Raptem redaktor P. dostaje smsa.
— O kurczę, muszę was zostawić, muszę jechać — mówi grobowym głosem.
— Jak to? Co się stało?
— W makro do każdego zakupu za pięć stów dają ptasie mleczko...
Rosja modernizacyjna nie istnieje
-
Spotkanie Wojennego Klubu Książki poświęcam książce Chrisa Millera „Chip
War”. Pisałem już o niej felieton, ale tak mnie zafascynowała, że odniosę
się te...

0 komentarze:
Prześlij komentarz