Rodzice czasem się nie zastanawiają, jaką krzywdę wyrządzają swojemu dziecku. Do takich myśli popchnęła mnie aktorka z serialu „Majka”, która nazywa się Gracja Niedźwiedź.
Wyobrażam sobie, że spotykam ją na ulicy. Podchodzę do niej, rękę podaję i się przedstawiam. I co słyszę?
— Gracja Niedźwiedź jestem.
— Miło mi. Pelagia Gramofon.
Nie obywa się bez rozmów na temat dziwnych połączeń imion z nazwiskami.
— Jest na przykład Gaba Kulka — mówię redaktorowi M.
— A nie lepiej byłoby, gdyby to była Zgaga Kulka?
Rosja modernizacyjna nie istnieje
-
Spotkanie Wojennego Klubu Książki poświęcam książce Chrisa Millera „Chip
War”. Pisałem już o niej felieton, ale tak mnie zafascynowała, że odniosę
się te...

0 komentarze:
Prześlij komentarz