poniedziałek, 14 grudnia 2009

Apetyczny bufet

Kolega G. opowiada o pewnej pani, którą widział, a która zrobiła na nim piorunujące wrażenie. Piorunujące!
— Ale miała bufet! — opowiada cały rozpalony. — I jeszcze włożyła taką bluzeczkę, że aż...
— Oczy ci tam wędrowały. O to jej chodziło.
— Oczy nie oczy... Jej bufetu nie dało się nie zauważyć! To tak jakby Titanic wpływał do portu. Nie ma jak przegapić!
Bookmark and Share

0 komentarze:

Prześlij komentarz