piątek, 2 października 2009

Czekamy na gówno

Koleżanka K. pisze tekst o wybijającym szambie w piwnicy. Wybitnym szambie z wieżowca.

— Kiedy będzie to gówno? — kolega Sz. czeka na tekst z niecierpliwością. — Ile można czekać na gówno?
— Właśnie robię — K. podkreśla.
— K. właśnie robi gówno!
— No robię i zaraz dam!

Czas płynie, a gówno się pisze. Kolega Sz. już się szykuje, by wrzucić do gazety, a redaktor P. zaciera ręce, by rzucić okiem na tekst — czy został dobrze uformowany przez koleżankę K.

— Ja będę to gówno czytał?
— Tak, gówno będziesz czytał.
— Co?
— Gówno!
Bookmark and Share

0 komentarze:

Prześlij komentarz